Dawno nie było, mam ich trochę pozbieranych, czemu nie)
Tym razem nie ze szkoły a większość z sesji i rozmów;
<Mass effect>
Lightning Claire Farron: jaki rape face był XD
Bartłomiej: nie sądzę, by Twoja FemShep potrafiła zrobić cokolwiek innego z twarzą xD
Bartłomiej: przykro mi xD
Lightning Claire Farron: zaqraz chwila
Lightning Claire Farron: nie mogę wchodzić do męskiej łązienki D:
Bartłomiej: a ja do damskiej xD
Bartłomiej: a po co Ci męska łazienka? xD
Lightning Claire Farron: niewiem xD
Lightning Claire Farron: Jakoś zawsze tem zachodziłam jak byłam na tym piętrze xD
Bartłomiej: ah, czyli dopiero pierwszego Reapera niszczysz?
Lightning Claire Farron: nie niszczę, probuję rozgryźć jak wyjść z tego placu xD
Lightning Claire Farron: serio
Lightning Claire Farron: gdzie ja mam iść? XD
Bartłomiej: naciśnij V
Lightning Claire Farron: : O
Bartłomiej Kulenko: WTF
Lightning Claire Farron: jest opcja kompasu dla debili! XD
Bartłomiej: nie wiedziałaś o tym?! xD
Lightning Claire Farron: nie wiedziałam xD
RPG:
Sibrien-chan: mysl dnia
Sibrien-chan: a raczej nocy
Abacusa: dzień, bo jeszcze serwery w WoWie sie nie zrestartowaly
Rayhe: Zwłaszcza że pomijając zawalenie dwóch questów Rayhe zaliczył dwie kampanie dodatkowe i Dalance!
Bartłomiej: Enarcy podchodzi do stołu, chwyta bułkę i mówi: „To już WSZYSTKO. Chodźcie za mną."
Claire Farron: D: *myślała nad tym co się dzieje. Chwilowo na szczęście było stosunkowo spokojnie. Nie wiedziała czy woli by stan ten sie utrzymał czy aby w końcu wyłożono karty na stół. Podwinęła nogi na szeroki parapet i oparła się o ścianę.
Claire Farron: (ona charguje sanity XD)
Rayhe: (wiem, znam już ten motyw. Jak Dalance nie ma okna to jej sanity spada gorzej niż bohaterowi Amnesii w ciemności XD)
Claire Farron: (jest jak Nokia)
Claire Farron: (nie rozwalisz tak łatwo ale nienaładowana jest dość bezużyteczna i może służyć jedynie za narzędzie zbrodni)
Lightning Claire Farron : XD ale tak, pustka to pustka
Rayhe: W sensie brak osoby obok, materialnie?
Lightning Claire Farron: hm?
Rayhe: no w jakim sensie "pustka to pustka"
Lightning Claire Farron: pustka w sensie Pustka
[2012-08-07 18:45:30] Rayhe: Rayhe spojrzał na Dalance z miną "a little help here?"
[2012-08-07 18:46:06] Lightning Claire Farron: (D: *spojrzała z miną "I don't speak English" XD)
[03:10:23] Claire Farron: D: *siedziała przez chwilę z błogim zadowoleniem patrząc się jeszcze na ludzi. Zaśmiała się sama do siebie na myśl o tańcu bo na ogół nie tańczyła ale ten fakt jakoś jej nei przeszkadzał. Wstała chwiejnie i przeszłą kawałek od stolika w sumie po chwili nie będąc pewna po co wstała. Zatrzymała się i spojrzała na stolik pytająco
[03:13:07] Rayhe: Stolik nie odpowiedział, w zasadzie to nie była nawet pewna, czy ten płaszcz na oparciu krzesła to jej, czy cudzy, i w ogóle to czemu miałby być jej? Rozmyślania przerwał jej jakiś człek albo mer, który potrącił ją w tańcu, tak że wpadła na kogo innego. Powitano ją gromkim śmiechem i ustawiono do pionu - w końcu pijana dziewczyna to zawsze sporo radości.
[03:13:51] Claire Farron: (pogo mają 8D)
[03:14:03] Rayhe: (XDDD)
[2013-03-10 22:49:08] Claire Farron: D: *ogarnęła wzrokiem pomieszczenie, wyłapując strażników. Zdziwiło ją lekko to, że wydawali się na nich czekać w takiej gotowości. Nie poruszyła się gdy tamten mówił z rosnącym zażenowaniem. Czemu ci wszyscy palanci uwzięli się na nią w tak prywatny sposób? Jej akta z ostatnich lat musiały krążyć po rewolucjonistach jak 50 shades of grey po użytkownikach komunikacji miejskiej.* Ty. *rzuciła krótko, chłodno, tłumiąc chęć odgadania czymś. Ale jej nie wypadało.*
[2013-03-10 22:49:37] Rayhe: (...to porównanie XD)
[2013-03-12 21:53:03] Rayhe: Hler kiwnął jej głową, po czym przeniósł wzrok na Rayhego. Ten spoglądał nieufnie, przestraszony.
H: Witaj Dalance... słysząc to i owo pomyślałem, że oszczędzę tobie i twojemu znajomemu biegania po innych funkcjonariuszach, którzy z kolei przybiegną do mnie. Bo sprawa jest dosyć nietypowa. Pięć trupów, osmalona ulica, zdezorientowany mag, który w dodatku jest na czarnej liście inkwizycji w Vivek i ty, przybiegająca w środku nocy, żądając jego wypuszczenia. *nie był zły. Raczej zmęczony. Potarł skronie i napił się nieco wody z kielicha stojącego na stole*
[2013-03-12 21:55:43] Claire Farron: D: Tak. *odparła krótko*
[2013-03-12 21:56:10] Rayhe: (...jak ten mem z ćpunem z kwejka XDDD)
[2013-03-12 21:56:18] Claire Farron: (lol XDDDDDD)
[2013-03-12 21:57:15] Rayhe: (na miejscu czy na wynos? - tak.
O co tu chodzi do cholery jasnej?! - Tak XD)
[2013-03-12 21:57:37] Claire Farron: (Hler brzmi jak nazwa specyfiku do nabłyszczania powierzchni)
[2013-03-12 21:57:42] Claire Farron: (tak mi przyszło do głowy... xD)
[2013-03-12 21:57:54] Rayhe: (XDDDD)
[2013-04-13 23:08:02] Rayhe: Ludzie mijali ją, może coś mówili, a może nie. Szumiało jej w głowie, trochę rozmywał się wzrok, ale były to małe problemy, w porównaniu z odrętwieniem i bólem. W połowie schodów potknęła się i ktoś ją podtrzymał, a potem pomógł iść. Na górze, w holu, dotarły do niej głównie krzyki i wołanie o nosze. Ktoś posadził ją na krześle.
[2013-04-13 23:14:24] Claire Farron: D: *Z chęcią i wdzięcznością przyjęła pomoc, poczuła ulgę mogąc w końcu usiąść- że jakoś dowlokła się na miejsce. Wsparła się na oparciu i zamknęła oczy; i tak już niewiele rozróżniała. Otoczenie więc odbierała jako jeden hałas- głośny i nie do końca zrozumiały. Ale hałas który mógł jej pomóc. Miała ochotę stracić przytomność żeby nie czuć już bólu.
[2013-04-13 23:16:46] Rayhe: I jej życzenie szybko się spełniło. Choć nie była w stanie powiedzieć kiedy właściwie, tak mało już kontaktowała.
(loading xD)
[2013-04-13 23:17:02] Claire Farron: (ekran ładowania z Obka z podpowiedzią do gry xD)
[2013-04-13 23:18:57] Rayhe: ("jeśli cię zatrują, zawsze możesz włączyć pauzę i przy pomocy pełnego zestawu alchemicznego trzymanego w kieszeni sporządzić antidotum, uprzednio znalazłszy przepis w książce, również trzymanej w kieszeni" XD)
[2013-04-13 23:19:07] Claire Farron: (albo "nie idź w stronę światła" xD)
[2013-04-13 23:19:43] Rayhe: (XDD)
[2013-04-22 23:39:02] Claire Farron: D: *poszli do domu. To chyba było najbardziej wskazane po tym zamieszaniu, szczególnie że wyglądali jakby... -przepraszam, musze użyć tego porównania ale- próbowali zgwałcić atronacha ognia.
(pomagali przy gaszeniu pożaru)
[2013-04-23 21:06:26] Claire Farron: (kurcze, faktycznie ładna ta Niemka. Ale może kiedyś będziesz mogła taką nałożyć) )
[2013-04-23 21:06:58] Rayhe: (...ładną Niemkę? XDD)
[2013-04-23 21:07:18] Claire Farron: (sukienkę lol)
Claire Farron: nie no kocham kolorować po swojemu jak wybieram miedzy szarym szarym a szarym i uznaję ze wybiorę szary bo jest bardziej czerwony XD
Bartłomiej: xD
Bartłomiej: ja już nawet nie staram się Cię przekonać, żebyś kolorów używała xD
Claire Farron: ja musze keidy zacząć, może być fajnie xD
Bartłomiej: hmmm
Bartłomiej: wyobraziłem sobie Ciebie jako Grumpy Cat: I tried colors once. IT WAS TERRIBLE
Bartłomiej: xD
[21:07:45] Bartłomiej: goddamn xD
[21:07:56] Bartłomiej Kulenko: próbuję sondę nazwać, ale słowa jednego mi brakuje xD
[21:08:03] Claire Farron: jakeigo? xD
[21:08:07] Bartłomiej Kulenko: na N
[21:08:13] Claire Farron: Niepoziomka?
[21:08:32] Bartłomiej: bo chcę ją nazwać tak, żeby nazwa dawała akronim KRAKEN
[21:08:46] Claire Farron: to niepoziomka sie nada
[21:09:03] Bartłomiej: "Kraken Research And Kerbol Escape Niepoziomka" xD
[2012-06-12 16:46:55] Lightning Claire Farron: (zamiast kiślu wyszedł mi jakiś płyn mózgowo rdzeniowy)
[00:27:04] Rayhe: ...i nie wiem teraz, czy to będzie miało umiejscowienie w fabule, czy nie XD
[00:27:12] Claire Farron: znaczy wiewiórki?
[00:28:10] Claire Farron: jak dobrze wyjdzie i uznamy że tak to może mieć xD
[00:28:34] Rayhe: ja nie wiedziałam, że oni tam mają wiewiórki xD
[00:28:48] Claire Farron: popintalały po mournhold jak małe motorówki
[00:29:15] Claire Farron: Rayhe
[00:29:18] Claire Farron: o czym my rozmawiamy? XD
[21:17:31] Claire Farron: Julkę przed chwilą rysowałam, oglądała jakaś Barbie w tym czasie i ta Barbie miała magiczny pędzel który jak coś się nim namalowało to się stawało prawdziwe. I jak się film skończył Julka go skomentowała: "ten pędzel jest trochę zły. Bo jak ktoś na przykład przez przypadek pomyśli... o anumidium?"
Moja krew XD
[22:12:17] Bartłomiej: pyszczku
[22:12:30] Bartłomiej: mogę zadać Ci najważniejsze pytanie Twojego życia?
[22:12:35] Claire Farron: hm?
[22:12:57] Bartłomiej: wolałabyś walczyć z setką koni wielkości kaczki, czy jedną kaczką wielkości konia?
[22:13:12] Claire Farron: jedna kaczką
[22:13:18] Claire Farron: jednak łatwiej ogarnąć jednego przeciwnika
(that was random XD)
Assandra grała w Dragon Age: O, poszła ostatnią sekwencję rozegrać, potem pytam jaz ciekawości:
Ja: To kto u ciebie arcydemona zabił?
A: Windows. Zawiesił się.
Dialog ze zlotu rpgowego:
- Nóż dwuręczny!
- To się nazywa miecz…
- To czemu trzymasz go jedną ręką?
- Bo dwiema.
Szłam raz na obiad do baru mlecznego, zatrzymałam się żeby schować telefon i słyszę ze strony rusztowania przy remontowanym budynku obok: „Dzień dobry!". Odwróciłam się w tę stronę. Budowlańcy grali w grę komu więcej osób odwróci się na „dzień dobry", zostałam potraktowana jako punkt i poszłam dalej z mindfuckiem.
Z serii Julka (siostra, 10 lat):
Final Fantasy XIII-2; gramy z siostrą- ona nic nie rozumie po angielsku, ale nie narzeka. Ja do niej w końcu mówię;
Ja: Widzisz, po to się angielskiego uczysz na kursie żeby potem gry rozumieć, najlepszy dubbing jest po angielsku zawsze.
Julka: *wymijająco* Pojedyncze słowa rozumiem…
Ja: No chyba „Lightning"…
(Że to imię postaci to raczej jednak rozumiała xD)
Zostawiłam ją z padem żeby pograła i poszłam rysować. Co jakiś czas przechodziłam robić herbatę- Julka siedziała na jednej mapie- miejskiej, gdzie nie ma żadnych potworów ani walk ani innych atrakcji, nawet z npc zbytnio nie można interakcji prowadzić, po prostu duża mapa. Biega tą bohaterką po meiście, za nią kompanion, Noel biegnie- tak bite 3 h, strasznie ją to bawiło. W końcu się zatrzymałam z herbatą w ręku i pytam:
Ja: Co ty robisz?
Julka: Próbuję zgubić Noela.
Zwiedzaliśmy z rodziną jakiś pałacyk; przy parkingu stała bardzo malutka, kwadratowa klatka- a w niej koza. Julka wskazała na to i mówi do mnie:
J: O! Mob spawner kóz!
A tu randomowa sytuacja z życia wzięta. Odkryłam do czego są młodsze siostry. Siostra jest po to by zawołać ją z drugiego końca domu by zapaliła światło które znajduje się tuż nad biurkiem przy którym pracuję bo nie chce mi się wstawać. I ona mnie słucha.
Ale potem z takich trolli mamy z nią niezły ubaw xD
Wchodzę do kuchni- a tam Julka lekko poirytowana próbuje żonglować pomarańczami. W końcu przestaje, trzymając je w rękach zwraca się do nich zbulwersowana:
Julka: Pomarańcze dajcie się żonglować! Przepraszam że zjadłam waszych braci i siostry!!!
Umarłam.
[2012-07-17 20:23:25] Lightning Claire Farron: wtf Julka piecze marshmallowsy nad świeczką
[2012-08-03 01:39:41] Lightning Claire Farron: lul, chciałam karski kawałek znaleźć żeby napisać mamie żeby mnie o 7 obudziła i na drzwiach łazienki powiesić
[2012-08-03 01:40:16] Lightning Claire Farron: znalazłam małą kartkę, patrzę- to szablon inicjałów modelu karabinu który nanosiłam, odwracam na rzekomo pustą stronę a tam Julka napisała:
[2012-08-03 01:40:24] Lightning Claire Farron: "DAJ CUKSA :3"
[2013-04-20 20:12:27] Claire Farron: przed chwilą julka w minecrafcie stworzyła machinę zagłady gdzie rozpędzone wagony z torów wpadały do lawy z dziećmi NPC, ledwie się do kompa dopchałam ale zrobiłą mi herbatę za przetrzymanie xD
Grałam kiedyś w rpga, więc siedziałam w gabinecie, był piątek- zawsze w piątek siostra z mamą robią sobie wieczór obżarstwa, leniuchowania i oglądania filmów. I tym razem też tak było. Po dłuższym czasie wyszłam z gabinetu zrobić sobie herbatę- korytarz jest otwarty na salon całkiem- moim oczom ukazał się taki widok: Mama spała na kanapie przykryta połową koca, Julka Spałą obok tylko zwisała z kanapy i w połowie była na ziemi, do tego w bieliźnie, gorąco było, jeden kot przez cały stół się walnął i śpi na stercie ubrań i naczyń, drugi kot przez mamę przewieszony…. Zazwyczaj tak się kończy ich oglądanie filmów, szybko zasypiają xD A potem jak spytam „To jak się w końcu skończył ten ironman?" to żadna nie wie.
Za to powinnam była dostać jakąś nagrodę (Darwina?)- znokautowałam się gitarą, grajac na niej; przywaliłam sobie pudłem rezonansowym w twarz i rozwaliłam wargę i dziąsło. Jak przyszłam do siostry, skonfundowana i nieco krwawiąca i opowiedziałam co się stało to obie miałyśmy ubaw, sytuacja brzmi absurdalnie XD
A wszystko przez to ze brzdąkałam od niechcenia, na półleżąco, trzymając dziwnie gitarę i przez przypadek, wstając, kopnęłam kolanem dośc porzadnie pudło… no sobie w twarz xD
Ja: „Kiedy na Rivendell mówię Elrondland to dobry znak że trzeba obejrzeć znów Władcę Pierścieni."
„Studium jest jak dziobak." –mądrość ludowa kolegi z zajęć rysunku.
Siostra wchodzi do kuchni i pyta co na obiad (nie lubi ryb nawiasem);
Mama: Kurczak pieczony. No i ryba.
Julka: Feeee
Mama: *z pełną powagą* Ryba jest dla wybrańców.








